Czyste powietrze a zdrowie

Czyste powietrze a zdrowie

Smog jest zabójczy dla układu oddechowego, mózgu i serca, dlatego zwłaszcza w dobie pandemii koronawirusa warto zadbać o jakość powietrza, którym oddychamy

Postępujące zanieczyszczenie powietrza to jeden z kosztów, jakie ponosimy, próbując uczynić nasze życie wygodniejszym. Każdego dnia wpuszczamy do atmosfery spaliny samochodów, pyły zawieszone, produkty spalania, ale też kurz, roztocza, alergeny, pleśń czy dym tytoniowy. Ta iście zabójcza mieszanka przedostaje się do naszych domów, a kiedy nią oddychamy – uszkadza płuca i inne narządy. Co więcej, oddziałując na układ oddechowy, zanieczyszczenia osłabiają naszą zdolność odpierania chorobotwórczych patogenów, takich jak koronawirus SARS-CoV-2.

 

Powietrze, które zabija

Prowadzone badania nie pozostawiają złudzeń: im wyższe stężenia smogu, tym częściej i poważniej chorujemy, a nawet umieramy przedwcześnie. Ocenia się, że zanieczyszczenia powietrza wywołane pyłami i dymami powstającymi w czasie spalania w piecach przemysłowych i domowych oraz spalinami samochodowymi prowadzi co roku do 4 mln zgonów na świecie i 48 tys. w Polsce1. W dotychczasowych badaniach wykazano, że nawet stosunkowo niewielkie zanieczyszczenie powietrza prowadzi do schorzeń płuc lub chorób układu krążenia, dlatego poprawa jego jakości może dosłownie ratować nam życie!

 

Przeciążone płuca

W pierwszej kolejności skutki zanieczyszczeń powietrza dotykają układu oddechowego. Większe cząsteczki pyłów zawieszonych (PM10) są zatrzymywane przez nabłonek jamy gardłowo-nosowej i zalegają w śluzówce, wywołując przewlekły nieżyt nosa i nawracające zapalenia krtani. Z kolei mniejsze cząsteczki (PM2,5) trafiają aż do pęcherzyków płucnych, gdzie zwiększają ryzyko zapalenia oskrzeli, astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP)2. W wielu przypadkach doprowadzają nawet do nowotworu płuc lub innych narządów, takich jak mózg i szyjka macicy.

Co więcej, to oddziaływanie zaczyna się już w okresie prenatalnym, powodując, że dzieci, których matki przebywały w ciąży w zanieczyszczonym środowisku, mogą mieć gorzej rozwinięty układ oddechowy, co będzie skutkowało mniejszą pojemnością płuc i częstszym występowaniem infekcji. Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem powoduje też większą częstotliwość występowania astmy, zapalenia płuc i zapalenia oskrzeli.

 

Smog otwiera drogę koronawirusowi

Wpływ zanieczyszczeń na rozwój infekcji ma szczególne znaczenie w dobie pandemii koronawirusa. Smog, pyły zawieszone czy spaliny osłabiają śluzówki, ułatwiając patogenom przedostanie się do organizmu. Dodatkowo badacze z Harvardu dowiedli, że większa ekspozycja na PM2,5 przekłada się na wyższe wskaźniki śmiertelności z powodu COVID-193! Szacuje się nawet, że w Polsce blisko ⅓ zgonów wywołanych przez koronawirusa może mieć związek z poziomem zanieczyszczenia powietrza4.

 

Zanieczyszczenia a kłopoty z sercem i... mózgiem

To nie koniec. Wzrost stężenia pyłów jest odpowiedzialny za zwiększone ryzyko choroby niedokrwiennej oraz niewydolność serca. Podejrzewa się, że za schorzenia układu sercowo-naczyniowego mogą odpowiadać nasilenie stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego, a także wzrost ciśnienia tętniczego pojawiające się w wyniku zanieczyszczenia powietrza5.

Interesujące są również wyniki kilku badań, w których częstsze występowanie oporności na insulinę i cukrzycę typu 2 powiązano ze zwiększonym stężeniem pyłów w powietrzu6. Osoby bardziej narażone na smog zdecydowanie częściej mają też nadwagę7.

Cząsteczki zanieczyszczeń powietrza mogą nawet gromadzić się w ludzkim mózgu, co prawdopodobnie przyczynia się do powstawania i rozwoju chorób neurodegeneracyjnych, takich jak alzheimer8. Z kolei dzieci narażone na wysokie poziomy smogu gorzej wypadają w testach na inteligencję, mają problemy z koncentracją i skupieniem uwagi oraz gorszą pamięć.

 

Czyste powietrze ma znaczenie!

Niestety Polska należy do najbardziej zanieczyszczonych krajów Europy, a zdecydowana większość budynków jest pozbawiona wentylacji mechanicznej z filtrami powietrza. Oznacza to, że do naszych domów przedostaje się zanieczyszczone powietrze z zewnątrz, do którego dokładamy dawkę kurzu, a czasem i dymu tytoniowego czy alergenów (np. zwierząt). W efekcie przez całą dobę jesteśmy narażeni na wdychanie groźnych dla zdrowia cząsteczek, które zwiększają naszą podatność na infekcje.

Pandemia koronawirusa powinna dodatkowo zmotywować nas do zadbania o jakość powietrza w naszych domach, gdzie ze względu na wciąż zalecaną izolację spędzamy większość czasu. Dobrej jakości oczyszczacz powietrza jest w stanie przefiltrować wszystkie szkodliwe związki. Warto poszukać wielofunkcyjnego urządzenia, wyposażonego w kilka filtrów (np. HEPA, z węglem aktywnym oraz chłodząco-katalizującym), dzięki którym możliwe będzie pozbycie się kurzu, dymu, bakterii, wirusów, nieprzyjemnych zapachów, formaldehydów i innych szkodliwych substancji.

 

Bibliografia:

1. JAMA Cardiol. 2017; 2(4):353-354

2. Chest 2019; 155(2):409-416

3. Sci Adv 2020 Nov 4; 6(45):eabd4049

4. Cardiovascular Research 2020; 116:2247-2253

5. Choroby Serca i Naczyń 2019; 16(3):201-206

6. Sci Total Environ. 2013; 448:66-71; Diabetologia. 2013; 56(8):1696-1704; Environ Health. 2015; 14:53

7. Obesity (Silver Spring). 2016; 24(12):2593-2599

8. https://www.bbc.com/news/science-environment-37276219

Komentarze...

Zostaw komentarz